Ogłoszenie w sprawie wirusa w koronie – nie damy się zwariować

 

Co uczyniliśmy, żeby Was chronić❓I jakie mamy dla Was rady❓

– Zawczasu zaopatrzyliśmy Klub w niezbędne środki do higieny osobistej, czyli MYDŁO i środki dezynfekujące. Możecie zatem myć ręce ile wlezie. Podczas każdorazowego mycia śpiewamy w głowie Beatkę Kozidrak, czyli „Jesteś zerem, białym tosterem…”. Taka czynność gwarantuje zabicie wirusa. Żaden wirus nie przeżyje wycia i nacierania mydłem.
– Jak jesteście chorzy/przeziębieni, to do jasnej ciasnej, siedzicie na chacie pod kocykiem i oglądacie seriale na Netflixie. Nikt nie robi treningu w czasie choroby. To bez sensu. Taki trening nic Wam nie da.
– Kazaliśmy Dziewczynom wycierać często klamki i inne powierzchnie, których dotykacie. Nie musicie dziękować.
– Obowiązkowo, na każdą używaną przez Was matę, kładziecie ręcznik. Jak ktoś nie położy, to przyjdziemy skopać mu tyłek. A potem, pod ten obolały tyłek podłożymy ręcznik.
– Jako, że wirus lubi się osiedlać na dłoniach, postanowiłem, że zamiast potreningowej piąteczki zastosujemy „sklejanie żółwia” . Wariantów sklejania żółwia jest mnóstwo… jak np. Zrobicie takiego odlotowego, to się nawet nie dotknięcie, a będzie odhaczone.
– Nie kichacie na ludzi obok, okej?! To bardzo niekulturalne
– Pamiętajcie, że aktywność fizyczna poprawia odporność. Więc naparzamy ostro na zajęcia (chyba, że punkt 2, to wtedy nie)
I ostatnie – najważniejsze – zero paniki. Czuwamy❤

Ps. Jeśli zafundowaliście sobie wakacje we Włoszech albo w innych Chinach i wolicie zostać w domu, i nie rozsiewać potencjalnych beboków, to możecie do nas zadzwonić i zawiesić karnet na dwa tygodnie